turystka na nieustających wakacjach
Blog > Komentarze do wpisu
fryzjer z pasją

Do długich włosów jakoś nigdy nie miałam cierpliwości, bo albo drastycznych zmian nagle mi się chciało, albo człowiek eksperymenty urządzał na głowie a potem maszynką zmuszony był interweniować i golić glacę na łyso, albo trafiał na fryzjera z konkretną wizją. Tym razem miało być inaczej. Będę zapuszczać włosy - postanowiłam. Dam sobie podciąć zniszczone końcówki i do lata będę już mogła warkocze kręcić. Pozostało pójść do fryzjera, żeby się tym profesjonalnie zajął. Trafiłam na fryzjerkę z pasją...

Pasją pani Elwiry jest cięcie. Jak się dorwała do nożyczek to nie potrafiła się opanować, z szaleńczym błyskiem w oku cięła, cięła, cięła..."Co tam pani tak szaleje pani Elwiro?" - zapytałam zaniepokojona, bo Elwira jak stanęła mi za plecami i odwróciła razem z krzesłem od lustra (żeby jej było wygodniej) tak nie chciała stamtąd wyjść. "Ja tu troszkę muszę podcieniować no i te końcówki, tak jak sie umówiłyśmy" - uspokoiła mnie. Chlast, chlast, chlast. "I grzywki odrobinę wytniemy, żeby się lepiej układało, dobrze?" - podleciała do przodu i zanim wydusiłam z siebie odpowiedź up.....a mi nad oczami jednym chlaśnięciem. "Bo ja mam wizję"- wytłumaczyła, likwidując jednocześnie to co zostało i jeszcze nadawało się do obcięcia. Następnie z bólem serca odłożyła narzędzie zbrodni zabierając się za końcową fazę (modelowanie), jednak po chwili uznawszy, że to nie to, złapała znowu za te nożyczki, aby poprawić efekt końcowy.

A efekt końcowy jest taki, że z włosów do ramion zostało mi po parę centrymetrów w każdą stronę (bez grzywki, bo ona jeszcze krótsza) Wyglądam jak za starych dobrych czasów w podstawówce, kiedy miałam fryzurę "od rondla". "Trochę jak średniowieczny bohater" - podsumował Święty Robek. "Założysz płaszczyk, koronę uroków, zbroję elfów, łuk, nabędziesz doświadczenia i możesz robić za bohatera w Heroes of Might and Magic"

Póki co poziom chaosu mam w stopniu mistrzowskim.

środa, 25 listopada 2009, lacorsa

Polecane wpisy

  • z pamiętniczka działkowca

    Maj Gdy już zabrakło przestrzeni życiowejw blokowym mieszkaniu, bo z moich malutkich roślinek wyrosładżungla nadszedł czas by zgarnąć cały ten majdan i wywieźćw

  • z wiosennym przesłaniem

    Syndrom gniazdownika Być może to mój ukryty syndromgniazdownika, a może niedawny pobyt na wsi spowodował, żeznalazłam sobie nowe hobby. Na nieszczęście, owo hob

  • przymusowy urlop - cz.1

    Nat Geo Wild czyli wsi spokojna, wsi wesoła Zaraz po przyjeździe czułam siętrochę jak na koloniach nie spodziewając się całej masy problemówi zasadzek czyhający

Komentarze
2009/11/25 20:41:34
no gratuluję! obśmiałam się :-D. Może lepsza taka z wizją niż taka niepewna każdego kroku i prosząca o konsultacje pacjenta przy każdym swoim ruchu.
A zapuszczanie to też moja odwieczna bolączka - do ramion to chyba mój rekord niepobity. Efekt taki, że prawie całe życie jestem na etapie "odrastania" i wyglądam.....nieładnie.
-
2009/11/26 08:01:16
witaj w klubie:) mogę Ci dać namiar na Elwirę, jakbyś jednak zapuściła te włosy - ona skutecznie zniweluje Twe starania. A co do "nieładnie" to się nie przejmuj, ja stoję razem z moim rondlem na łbie jakieś 1500 mil morskich od "ładnie";)