turystka na nieustających wakacjach
piątek, 23 grudnia 2005
sylwester od dupy strony

Wlasnie zerknelam w nasz knajpiany grafik i posulam sobie humor na reszte dnia. Dowiedziawszy sie mianowicie, ze Sylwestra spedze, owszem, w barze naprzeciwko, ale...z drugiej, qrrrwa, strony. Pracuje od 6 po poludniu do samego konca, czyli zero szans na jakakolwiek zabawe, nie wspominajac juz o alkoholizowaniu sie. aaaaaaaaaaaaa!!!!!! ide sie napic

12:57, lacorsa
Link Dodaj komentarz »
wigilia z widokiem na morze

25 stopni na dworze, palemki zestrojone gustownie swiecidlami i 7 osob z roznych krajow swiata przy jednym stole, w kuchni z paleniskiem, w malym domku na wzgorzu z widokiem na Morze Srodziemne - to najdziwniejsza wigilia jaka pamietam. Kaska wypakowala z plecaka barszczyki Knorra - bedzie wigilia i koniec - powiedziala, a wy idzcie ryb nalowic na kolacje - poprosila naszych dwoch slowenskich kolegow. Robin, Holender z rudymi dreadami po pas, chudy jak trzcina, przywlokl gitare, zaciekawiony dziwnym obrzedem, zaintonowal ballady Beatelsow, wczuwajac sie w atmosfere. Sasiadka, matka szefa miejscowej policji, symaptyczna staruszka, przyniosla nam kawal baraniny, a od dziadka grabarza, 100 - letniego sasiada zza kaktusa dostalismy ogromnego tunczyka. Zaprzyjazniony Irakijczyk, Abbas, pomknal na miasto swoim skuterkiem i przywiozl 2 litry raki (alkoholu domowej produkcji:), No i pies. Szwedajacy sie pod stolem, z latka na lepetynie (swieczka mu spadla na glowe). Pies byl prezentem gwiazdkowym z nikad. Ktos chcial sie go pozbyc i ukryl miedzy skalami, przygniatajac glazem, tak, zeby szczeniaki nie mogly wyjsc...Bo byly dwa szczeniaki. Tego drugiego nie udalo sie juz uratowac. Ten silniejszy przezyl, dostal na imie Gismo, obecnie ma dwa psie paszporty, przejechal z nami kawal Europy, a teraz mieszka w Slowenii:)

A wszystko sie odbylo jakies 6 ? lat temu...

10:14, lacorsa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 grudnia 2005
swieta, sztuczne cycki i American Pie

Swieta praktycznie trwaja juz od miesiaca. Choinki w domach sasiadow swieca od listopada, trwaja imprezy okolicznosciowe, mala Abbie pozarla tone kalendarzy adwentowych ( jedna czekoladka- jeden dzien, a w jej przypadku pomnozyc razy dziesiec), a my wypilismy juz ok 5 super promocji z lokalnego supermarketu (Promocja nazywamy genialana oferte dotyczaca piwa, ktore w okresie przedswiatecznym mozna tanio kupic hurtem, w postaci dwoch skrzynek) Na nasze nieszczescie promocja zaczela sie juz z miesiac temu, kiedy to zopatrzylismy sie w nia "na swieta", dziwnym zbiegiem okolicznosci i lapczywoscia co niektorych, nasz zapas przeznaczony na okres swiateczny uplynnil sie w tempie zastraszajacym, pojechalismy wiec po towar po raz kolejny, obiecujac, ze tym razem napewno dwie skrzyneczki do swiat wytrwaja, jednak heroiczna proba nie powiodla sie, kolo zamkniete. U sasiadki taka sama sytuacja. Jakkolwiek, wlasciwe swieta trwaja tylko dwa dni, tak ludzie oszaleli na punkcie zapychania swoich lodowek, robiac zakupy, ktorych dopchac potem do kasy nie moga, taszczac zapasy, ktore wykarmilyby cala wies i jeszcze troche. To sa tylko dwa dni, jednak wszyscy zachowuja sie tak, jakby mieli siedziec przez nastepne dwa miesiace zamknieci w piwnicy o butelce wody z kranu.

Kolejna ciekawa sprawa sa kartki swiateczne. Gdy mieszkalam w Polsce, wysylalo sie 5 kartek, do cioci z wujkiem lub wujka z ciocia itd., czasem ktos wyslal zyczenia smsem czy mailem i basta. To, co obserwuje tutaj przechodzi ludzkie pojecie. Kartki dostaje kazdy i od kazdego. Kartek dostaje sie po kilkadziesiat lub kilkaset, im wiecej masz kartek tym bardziej mozesz nimi poswiecic w oczy sasiadom  "Bo mnie tak wszyscy lubia". Kartki wiesza sie na sznurku, specjalnie na ten cel wywieszonym, przewaznie w oknie (azeby wszyscy widzieli), ewentualnie nad kominkiem, ktory na ogol jest na prad:), wiec nawet rozpalic nimi pozniej nie mozna...Kartki mozna nabyc w kompletach np po 100 sztuk, z wszelakim przeznaczeniem (dla babci, kuzynki, sasiadow, psa z naprzeciwka, kolegi z pracy, pani ze spozywczaka itd.) Jezeli chodzisz do szkoly, musisz wypisac te cholerne kartki dla calej klasy plus grona pedagogicznego, jezeli pracujesz w fabryce...zostajesz bankrutem?

Prezenty, he. Reklamy w kolorowych gazetach (lub czasopismach:) podtykaja co ciekawsze pomysly na gwiazdkowy upominek dla najblizszych. Otoz mozna kupic nowe cycki dla ukochanej zony po atrakcyjnej, swiatecznej cenie, u znanego plastycznego chirurga, lub wyslac ja na ekskluzywne wczasy na Cypr polaczone z odsysaniem tluszczu (w cenie przelot, wypoczynek, liposukcja plus lifting gratis). To takie "trendy" i "sexy" teraz jest...W tym miejscu przydaloby sie omowic przypadek Jordan, kultowej brytyjskiej gwiazdy, z ogromnym cycem po pas, brytyjskiego Michaela Jacksona mlodego pokolenia, wzoru dla oglupialych nastolatek, jednak Jordan poswiecic trzeba osobny wpis, albowiem tego fenomenu nie da sie opisac w trzech zdaniach.

Jeszcze tylko dodam, ze nasz listonosz pomyka po wsi w zimowej czapeczce z ogromnym lisciem marihuany wydziarganej na przedzie, a w barze naprzeciwko rozpoczeto imprezy karaoke, gdzie prym wiedzie dwoch dziadkow wykonujacych znany szlagier "American Pie".

 

11:36, lacorsa
Link Dodaj komentarz »